Jeszcze kilka dni temu wisiały na krzaczkach maliny dziś nie ma po nich ani śladu ,zresztą jak i po ciasteczku jakie z nich upiekliśmy. Ciasto bardzo kruche . Masa to ubijane białka z budyniem, mojej rodzince średnio smakowała ,ale absolutnie nie pozwolili ciastu się zmarnować.
Z resztek po poprzednim dziergadełku powstała czapeczka dla panienki M. Teraz przestawiam się na sezon bardziej jesienno- zimowy o czym wkrótce.
WITAM NOWĄ OBSERWATORKĘ MAGNOLIĘ I MIŁEGO TYGODNIA ŻYCZĘ
poniedziałek, 14 października 2013
środa, 25 września 2013
Dziergadełka małe i duże
Duże dziergadełko to bardzo zaległy żakiecik wykonany wiosną, przez całe lato jakoś się nie złożyło aby go ubrać, Przeleżał sobie, nie mam bardzo do czego go włożyć. Pomyślę przez zimę o jakiejś sukieneczce do niego może wtedy. Drugie dziergadełko to prościutka tuniczko- kamizelka dla córci na nadchodzące chłody na pewno powstaną podobne bo mam do nich słabość i dobrze nam służą.

| POZDRAWIAM SERDECZNIE I ŻYCZĘ WSZYSTKIM POLSKIEJ ZŁOTEJ JESIENI |
piątek, 20 września 2013
Lato...przemineło z wiatrem
U nas chłodno i ponuro ja przeglądam sklepy z włóczkami to znak że zbliża się jesień. Zdziałałam jakoś tak niewiele sporo czasu pochłaniają mi przetwory różnego gatunku. Uszyłam siateczkę na zakupy w całości z odzysku. Powstały i nadal powstają bransoletki. Takie zwyklaczki, ale i tak je lubię, Cześć mieszka u mnie a część u moich drogich koleżanek. Muszę pomyśleć nad jakimś wzorkiem bo wstyd. Na szydełku tuniczka dla młodszej córci .
| Motylek,. który nas odwiedził pod koniec lata będzie pamiątką słonecznych dni. |
środa, 21 sierpnia 2013
Morela czy brzoskwinia
Witajcie. Jakiś czas temu kupiłam sobie bluzeczkę takiego o to koloru. Bardzo fajna, przewiewna minus taki,że ogromnie się mnie.Ostatnimi czasy powstała do niej bransoletka, wprawdzie koniec lata, ale może będzie okazja aby zaprezentować w komplecie z lakierem.
Teraz na etapie przeróbka aronii na soczek. Pozdrawiam serdecznie.
Teraz na etapie przeróbka aronii na soczek. Pozdrawiam serdecznie.
wtorek, 20 sierpnia 2013
Ciasto śliwkowe
Uwielbiam to ciasto. Jest tanie, łatwe do zrobienia i bardzo smaczne.
SKŁADNIKI
2 jajka
1 szkl.cukru
1 szkl. maślanki
2,5 szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szkl.oleju
około 1 kg śliwek
Kruszonka
10 łyżek cukru
10 łyżek oleju
10 łyżek mąki
WYKONANIE
Jajka z cukrem ubijamy na pulchną masę i ciągle ubijając dodać maślankę. Wlewamy olej,dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem,dokładnie mieszamy. Śliwki myjemy przekrawamy na pół. Blachę wykładamy papierem,wylewamy ciasto, na nim układamy połówki śliwek,skórką do dołu. Z podanych składników robimy kruszonkę i skubiąc palcami układamy na śliwkach. Ciasto pieczemy około 45 minut .
SMACZNEGO
SKŁADNIKI
2 jajka
1 szkl.cukru
1 szkl. maślanki
2,5 szkl. mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szkl.oleju
około 1 kg śliwek
Kruszonka
10 łyżek cukru
10 łyżek oleju
10 łyżek mąki
SMACZNEGO
piątek, 26 lipca 2013
Czekoladowa pychota
Dziś chciałabym gorąco polecić to oto ciasteczko. Upatrzyłam go tutaj http://www.mojewypieki.com/przepis/torcik-czekoladowy-z-owocami-lata. Akurat na krzaczkach były porzeczki, więc po małych zakupach zabrałam się za robotę. Ciasto wyszło bardzo dobre- takie czekoladowe i nie za słodkie. Moja tortownica jest większa i masy troszkę cieniej wyszło, zrezygnowałam z owocowych ozdób, ale to nic i tak jest pyszne. Mnie bardzo przypadło do gustu może jeszcze ktoś się skusi...
czwartek, 25 lipca 2013
Bransoletki mam i ja
Tak , tak i ja uległam tej chorobie i "koralikuję" sobie w nielicznych wolnych chwilkach. Moje
zasoby i poczynania nie są tak imponujące jak niektórych blogowiczek, ale cieszę się z tego co mam. Moją najbardziej ulubioną bransoletką jest srebrna- pasuje do wszystkiego i ślicznie wygląda na przypieczonej przez słoneczko ręce. W kwiatuszki powstała dla mojej córci Malwinki w jej ulubionych kolorkach.
Koraliczki zamówione, więc pewnie jeszcze jakieś powstaną. Mój aparat nadal w serwisie, ale przeprosiłam staruszka z głębi szuflady i postaram się powolutku nadrabiać zaległości.
zasoby i poczynania nie są tak imponujące jak niektórych blogowiczek, ale cieszę się z tego co mam. Moją najbardziej ulubioną bransoletką jest srebrna- pasuje do wszystkiego i ślicznie wygląda na przypieczonej przez słoneczko ręce. W kwiatuszki powstała dla mojej córci Malwinki w jej ulubionych kolorkach.
Koraliczki zamówione, więc pewnie jeszcze jakieś powstaną. Mój aparat nadal w serwisie, ale przeprosiłam staruszka z głębi szuflady i postaram się powolutku nadrabiać zaległości.
POZDRAWIAM BARDZO SERDECZNIE
Subskrybuj:
Posty (Atom)





