Powstały sobie takie o to kapciuszki podpatrzone u Antoniny ( http://uantoniny.blogspot.com/2013/02/kapcie-szydekowe-kolekcja-pastelowa-z.html ), która podała na nie schemat, więc chyba nie ma nic przeciwko żeby je powielać. Moje mają trochę dłuższe ''noski.". Wzorek fajniutki- dość szybko się je robi. Kapciuszki grzeją teraz moje nóżki.
A oto jajeczko wydzióbane na twardo.
czwartek, 28 lutego 2013
poniedziałek, 25 lutego 2013
Żonkile w roli głównej
piątek, 22 lutego 2013
Jajka "wydzióbane na miękko"
Jak pisałam wczoraj, dziś wybrałam się na zajęcia do domu kultury.Tam z okazji zbliżających się świąt postanowiłyśmy zrobić pisanki. Wybrałyśmy pisanki "dziobanki", czyli tworzone metodą filcowania na sucho. Obie z koleżanką dziobałyśmy tak ostro, że nasze styropianowe jaja zrobiły się miękkie. Pani, która prowadzi te zajęcia powiedziała że, jeszcze się z tym nie spotkała. Cóż może następne wyjdą na twardo.
Daleko mu do ideału, ale pierwsze koty za płoty...
Daleko mu do ideału, ale pierwsze koty za płoty...
czwartek, 21 lutego 2013
Nadeszła pora...
Tak, tak nadeszła w końcu pora na serwetkę zrobioną chyba z rok temu. Jakoś tak zakopała się głęboko w czeluściach mojej komody, że dopiero wczoraj ją ukrochmaliłam i jest.Wzorek z jakiejś gazetki, mam jeszcze podobnych kilka z tego względu, że nie lubiłam robić krochmalu.Teraz
zakupiłam krochmal w sklepie i bardzo mi to odpowiada.
Kwiatuszki wyszyte z myślą o pisance, ale przeliczyłam się i styropianowe jajko jakie mam okazało się za duże.Czekają sobie na swoją kolej Jutro wybieram się do domu kultury może podpatrzę coś ciekawego.
zakupiłam krochmal w sklepie i bardzo mi to odpowiada.
Kwiatuszki wyszyte z myślą o pisance, ale przeliczyłam się i styropianowe jajko jakie mam okazało się za duże.Czekają sobie na swoją kolej Jutro wybieram się do domu kultury może podpatrzę coś ciekawego.
niedziela, 17 lutego 2013
Niedzielne babeczki
Niedzielne babeczki
Mowa tutaj o muffinach, które uwielbiają wszyscy domownicy. U nas zazwyczaj w wersji kakaowej, ale mogą być też białe. Dodatki do nich według uznania i pomysłów. Te dzisiejsze z
nutellą . Szybko się robią , ale jeszcze szybciej znikają .
MUFFINY
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
250 g jogurtu lub maślanki
100 g cukru
75 ml oleju
2 łyżki kakao wg uznania
Mąkę z proszkiem i ewentualnie kakao wymieszać . Jajka z cukrem utrzeć, dodać olej i jogurt. Połączyć sypkie składniki z mokrymi, dobrze wymieszać. Napełnione foremki włożyć do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i piec około pół godziny.
Smacznego!
Mowa tutaj o muffinach, które uwielbiają wszyscy domownicy. U nas zazwyczaj w wersji kakaowej, ale mogą być też białe. Dodatki do nich według uznania i pomysłów. Te dzisiejsze z
nutellą . Szybko się robią , ale jeszcze szybciej znikają .
MUFFINY
250 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
250 g jogurtu lub maślanki
100 g cukru
75 ml oleju
2 łyżki kakao wg uznania
Mąkę z proszkiem i ewentualnie kakao wymieszać . Jajka z cukrem utrzeć, dodać olej i jogurt. Połączyć sypkie składniki z mokrymi, dobrze wymieszać. Napełnione foremki włożyć do nagrzanego na 180 stopni piekarnika i piec około pół godziny.
Smacznego!
piątek, 15 lutego 2013
Wielkanocne kurki
Wielkanocne kurki
Mam i ja mały świąteczny akcent. Schemat kurek podpatrzony w internecie, ale już nie pamiętam gdzie.Każdy ma swój sposób na kokoszki i każde piękne .Wyszyłam też pierwszy kwiatek na pisankę, lecz te krzyżyki to marnie mi idą, jednak jestem dzielna i stawiam dalej. Może to potrwać, dobrze, że do świąt jeszcze troszkę czasu . Kurki usadowiły się w koszyku z papierowej wikliny zrobionym już dawno temu. Jako trawka nie powiem co hi hi hi ....
Zmykam bo trochę późno się zrobiło .
Mam i ja mały świąteczny akcent. Schemat kurek podpatrzony w internecie, ale już nie pamiętam gdzie.Każdy ma swój sposób na kokoszki i każde piękne .Wyszyłam też pierwszy kwiatek na pisankę, lecz te krzyżyki to marnie mi idą, jednak jestem dzielna i stawiam dalej. Może to potrwać, dobrze, że do świąt jeszcze troszkę czasu . Kurki usadowiły się w koszyku z papierowej wikliny zrobionym już dawno temu. Jako trawka nie powiem co hi hi hi ....
Zmykam bo trochę późno się zrobiło .
środa, 13 lutego 2013
Para, a jakby nie od pary i kolorowe bransoletki
Para, a jakby nie od pary
Mowa tutaj o skarpetkach w parze. Jak w związku często bywa spotykamy się tutaj z różnymi charakterami- barwami. Cieniowana włóczka (resztki z chusty) sprawiła, że ocieplacze stóp troszeczkę się różnią. Teraz tylko szaleć w chuście i skarpetach po mieście ha, ha, ha. Mały problem wokół miasta brak. Skarpety tradycyjnie robione sposobem "od góry" podpatrzonym jeszcze u babci.
Moja droga córcia twierdzi, że te skarpety to nonsens- przez dziury wieje chłodem.
Kolorowe bransoletki
Wczoraj zakończyłam "podzielne" bransoletki. Podzielne- bez problemu, szybko i prosto w jeden wieczór można narobić ich całą "gromadę" dla bliższych i dalszych znajomych. Koraliki drewniane do wyboru do koloru, sznureczek standardowy.
Koraliki zakupione, więc ciąg dalszy na pewno nastąpi.
Mowa tutaj o skarpetkach w parze. Jak w związku często bywa spotykamy się tutaj z różnymi charakterami- barwami. Cieniowana włóczka (resztki z chusty) sprawiła, że ocieplacze stóp troszeczkę się różnią. Teraz tylko szaleć w chuście i skarpetach po mieście ha, ha, ha. Mały problem wokół miasta brak. Skarpety tradycyjnie robione sposobem "od góry" podpatrzonym jeszcze u babci.
Moja droga córcia twierdzi, że te skarpety to nonsens- przez dziury wieje chłodem.
Kolorowe bransoletki
Wczoraj zakończyłam "podzielne" bransoletki. Podzielne- bez problemu, szybko i prosto w jeden wieczór można narobić ich całą "gromadę" dla bliższych i dalszych znajomych. Koraliki drewniane do wyboru do koloru, sznureczek standardowy.
Koraliki zakupione, więc ciąg dalszy na pewno nastąpi.
poniedziałek, 11 lutego 2013
Zakupy w wersji mini
Zainspirowana licznymi ozdobami wielkanocnymi, których przybywa z dnia na dzień, wyruszyłam dziś na pierwsze, a na pewno nie ostatnie świąteczne łowy.
Już wkrótce PISANKA KRÓLUJE...
A tym czasem myślę jak ją ozdobić- może hafcik, może wstążeczka, może koraliki. Czas pokaże...
niedziela, 10 lutego 2013
Pierwsze kroki
Moje kolejne urodziny świętuję tworząc mój pierwszy blog. Już od jakiegoś czasu "podglądałam" inne blogi tego rodzaju, lecz zawsze brakowało czasu a może odwagi na stworzenie własnego. Bądźcie wyrozumiali, bo na razie obracam się w świecie komputerowej czarnej magii.
Pierwszy wpis poświęcę chuście podpatrzonej na:
http://robotkimaknety.blogspot.com/2012/10/chusta-w-odcinkach-odsona-4.html
Jestem bardzo z niej zadowolona mimo paru niedoskonałości.
Wypróbowana, sprawdzona, grzeje szyjkę ...
Oto ona
Wykonana z Alize Angora Gold (moteczek i ciut).
Pleneru użyczyła mi moja najstarsza córeczka.
Pierwszy wpis poświęcę chuście podpatrzonej na:
http://robotkimaknety.blogspot.com/2012/10/chusta-w-odcinkach-odsona-4.html
Jestem bardzo z niej zadowolona mimo paru niedoskonałości.
Wypróbowana, sprawdzona, grzeje szyjkę ...
Oto ona
Wykonana z Alize Angora Gold (moteczek i ciut).
Pleneru użyczyła mi moja najstarsza córeczka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)